Bajkowy Zamek

Zapraszam

Kim jestem

Mój "warsztat pracy"

Warsztat pracy to chyba nieodpowiednie sformułowanie, bo szycie absolutnie nie kojarzy mi się z pracą, a czystą przyjemnością :)

Na początku 2014 roku, moja ukochana siostrunia znalazła w internecie TILDowy wzór królika. Obie zakochałyśmy się w zabawkach tego typu. I tak to się zaczęło... :)

Jujusie!

Pierwszego królika uszyłam w 100% ręcznie, drugiego też... Oba "króle" są i będą z nami do końca :)

Podarowałam je mojemu synkowi (wtedy 2,5 letniemu), który ochrzcił je "JUJUSIE".

Zabierał je ze sobą wszędzie, ciągnął za łapki, uszy.

Oba króle znosiły to dzielnie (żaden nie stracił żadnej kończyny ;) ), może tylko futerko im się trochę wytarło:)

Maszyna

Miałam "szyciowy" niedosyt spowodowany tym, że szycie ręczne trwa za długo, a w mojej głowie przecież "leżało" tyle pomysłów, które pragnęły szybkiej realizacji :)

Musiałam się wspomóc maszyną :) Teorie szycia maszynowego opanowałam szybko, w sumie to żadna sztuka, gorzej z dogadaniem się z sama maszyną, gdy np. zatnie się nitka... trochę to trwało, ale praktyka czyni mistrza :)

W końcu ja i moja pierwsza maszyna do szycia Singer stałyśmy się "przyjaciółkami", które lubią spędzać razem czas przy kawie :)

Dziś szyje można powiedzieć "nałogowo" :) ale to taki pozytywny nałóg (tzn. dla mnie, bo rodzina czasem może ponarzekać że np. nie ma obiadu).

I tak mi się szyje

Szycie jest moją odskocznią od codziennych zajęć, odpowiedzią na monotonię, czasem stres... jest także miejscem, gdzie mogę się "wyżyć twórczo" :)

Dziś bezustannie szukam nowych tkanin, bo od nich się wszystko zaczyna. One dają początek mojej "szmacianej" twórczości :)

Rodzina i znajomi zaczęli obdarowywać mnie guzikami, wstążkami, koralikami, niepotrzebnymi "ciuszkami" w drobny deseń itp.

Zakupiłam kilka kompletów tkanin do patchworka... i szyje :) Bo "bez szycia nie ma życia" - przynajmniej dla mnie :)

Tworzenie zabawek sprawia mi ogromną radość. Chciałabym, aby mogły one tak samo cieszyć swoich nabywców :)

Jak to wygląda

Stefan i jego Jujuś!

Warsztat pracy

Moja maszyna

 

W ZAMKU ZNAJDZIESZ

 

Komnaty

  • - każda uszyta przeze mnie lalka zamieszkuje swoją komnatę
  • - niektóre lalki, po znalezieniu nowego domu wędrują do swojego nabywcy
  • - każda lalka na drogę dostaje na pamiątkę swoją plakietkę

    plakietka

Dziedzieniec

  • - to miejsce, w którym znajdą się wszystkie ciekawe informacje z zamku
  • - nowe lalki, które dopiero co wprowadziły się do komnat,
  • - a także informacje o tych lalkach, które znalazły swój nowy dom i wyruszają w drogę
  • - ciekawe materiały (w przenośni i dosłownie) znalezione w sieci
  • - aktualizacje komnat (drobny make-up raz na jakiś czas każdemu się przyda ;) )

 

Na dziedzińcu

Nie strzelamy do posłańca

Podobnie jak ja uwielbasz nowe wyzwania? Zainspirowała Cię praca znaleziona gdzieś w internecie, a nie wiesz jak się za to zabrać? Napisz! Z rozkoszą pomogę Ci lub wykonam pracę, na której Ci zależy!

Wyślij gołębia